Szczegóły patentu Twittera

March 20th, 2013 No comments

Przeczytałem dziś na WP, że Twitter dostał patent na Twittera. Patent jest całkiem nowy, i na razie ciężko jest go znaleźć gdziekolwiek poza USPTO (dość nie przyjemną stroną do czytania). Zastrzeżenia są dość precyzyjne:

Spróbuję je uprościć. Pierwszy użytkownik zapisuje się na wiadomości od drugiego użytkownika. Drugi użytkownik wysyła wiadomość, która cechuje się tym że nie ma adresata. Tworzona jest lista odbiorców wiadomości, na której znajduje się pierwszy użytkownik. Wiadomość jest następnie poddawana działaniu reguł i odpowiednio formatowana dla każdego z odbiorców i rozgłaszana. Są to rzeczywiście dość szeroko sformułowane zastrzeżenia patentowe. Drugie zastrzeżenie patentu, bardziej szczegółowe, tłumaczy co to jest odpowiedni format:

2. The method of claim 1, wherein the first format is one selected from a group consisting of short message service, instant message, e-mail, web form input, and application program interface function call, wherein the appropriate formats of the endpoints comprise at least one selected from a group consisting of short message service, instant message, e-mail, web form output, and application program interface function call, and wherein the appropriate formats are different from the first format.

Reguły wyjaśnione są w opisie na przykładach:

For example, if a recipient specified that it wanted to receive at most 10 e-mails per day, the rules module would determine if this daily threshold has been reached. If it has been, then the message would not be sent by e-mail, and the rules module would remove the e-mail destination address for that recipient for this message.

Można więc, byłoby powiedzieć że Twitter opatentował cos takiego: (1) zapisanie się, (2) wysłanie wiadomości bez adresata, (3) utworzenie listy odbiorców, (4) uruchomienie reguł, (5) przeformatowanie i (6) wysyłka.

Categories: Zupełnie inne Tags:

WordPress – upload

March 14th, 2013 No comments

Trochę niespodziewanie namęczyłem się, próbując zmusić wordpress do zapisywania plików w katalogu wp-content/uploads. Zawiodło

chmod 777, chown www-data, chgrp www-data, php_admin_value safe mode. 
Przyczyną była źle ustawiona wartość w bazie danych, w tabeli wp_options. Z

mysql> select * from wp_options where option_name='upload_path';
+-----------+-------------+-------------------------------------------------+----------+
| option_id | option_name | option_value                                    | autoload |
+-----------+-------------+-------------------------------------------------+----------+
|        60 | upload_path | /…/…/ftp/wordpress/wp-content/uploads           | yes      |
+-----------+-------------+-------------------------------------------------+----------+
 

Categories: Zupełnie inne Tags:

Najpierw iGoogle a teraz jeszcze Reader

March 14th, 2013 No comments

Co się dzieje z tym Google. Pół roku temu ogłosili koniec iGoogle, teraz chcą zamknąć Google Reader. Może to z zemsty za +?

Categories: Zupełnie inne Tags:

No to po iGoogle

September 6th, 2012 1 comment

Właśnie się dowiedziałem, że iGoogle kończy swój żywot. Decyzji trudno się dziwić. Po co Google miało by wydawać pieniądze na system który nie zarabia. Smuci mnie to o tyle, że kilka lat temu zainwestowałem swój czas w aplikację przeznaczoną dla iGoogle. Później zainwestowałem swój czas w sportowanie tej aplikacji na Google Wave (też jest już zamknięte). W przyszłości będę bardziej ostrożny w pisaniu aplikacji na platformy webowe.

Categories: Zupełnie inne Tags:

Tania kamerka na podczerwień do zabawy z OpenCV

March 10th, 2012 3 comments

Ostatnimi czasy biblioteka OpenCV stałą się bardzo popularna. OpenCV to punkt zaczepienia dla każdego, kto chciałby rozpocząć dziś przygodę z komputerową analizą obrazu. OpenCV zawiera nie tylko narzędzia ułatwiające manipulację obrazem, lecz także przydatne algorytmy które robią magiczne sztuczki z obrazem. Z OpenCV łatwo jest znaleźć twarz w obrazie, wyznaczyć kontury przedmiotów, coś narysować lub policzyć. Dla mnie to jednak przede wszystkim zbiór wiedzy o przydatnych algorytmach wykorzystywanych w świecie obrazków.

OpenCV potrafi operować zdjęciami, filmami wideo z FFmpeg, lub obrazem z kamerki.

Duże pole do popisu daje podczerwień. Człowiek tego nie widzi, a komputer może. Na przykład Kinect widzi podczerwień i daje sporo zabawy. Problem w tym, że Kinect jest dość drogi.

Dlatego, do weekendowej zabawy z przetwarzaniem obrazu polecam kamerkę A4T EVO Smart View Cam. Kamerka rejestruje światło podczerwone, oraz widzialne, a dodatkowo ma diody na podczerwień. Kamerka kosztuje tyle, co inne webcamy dostępne na rynku. Że tak powiem, kamerka widzi w ciemności. W połączeniu z przetwarzaniem obrazu otwiera nowe pole do popisu dla zdolnych programistów.

Do czego użyć kamerki na podczerwień i OpenCV pozostawiam Waszej fantazji. Miłego kodowania!

 

Categories: Zupełnie inne Tags:

Patenty w USA

February 14th, 2012 No comments

Krąży u nas wiele mitów na temat patentów w USA. Ostatnio ukazał się na przykład artykuł w Gazecie Wyborczej: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,11092153,Sztuka_patentowania__Jak_nie_dac_sie_okrasc_z_wynalazku.html?as=1&startsz=x.
Podam tylko wyjaśniające.

<<<
Nie do pomyślenia w Europie jest też patentowanie praw matematycznych czy metod biznesowych. Tymczasem od lat wałkowana sprawa Bernarda Bilskiego, biznesmena o polskich korzeniach, który chce opatentować strategię hedgingową ograniczającą ryzyko skoków cen energii wywołanych pogodą, dowodzi, że w USA można się starać o patent na metodę biznesową.
<<<

http://en.wikipedia.org/wiki/In_re_Bilski

 

<<<
Pan Smith deponuje u znajomego notariusza dokumenty na temat rozwiązania, które przyszło mu do głowy. Tych kilka kartek leży sobie potem latami w szufladzie.
<<<

http://www.uspto.gov/web/offices/pac/mpep/documents/appxl_35_U_S_C_102.htm (g)

Categories: Zupełnie inne Tags:

Kino Domowe DLNA

March 12th, 2011 4 comments

Tydzień temu nabyłem kino domowe. Nie mogę powiedzieć jakie, ale wybór ograniczyłem do produktów pewnej firmy, której jestem pracownikiem. Kino domowe zmontowałem i podpiąłem pod sieć Internetową. I zaczęła się zabawa.

Otóż, DLNA czy UPnP czy jakkolwiek się to nazywa, daje sporo frajdy. Pierwszy raz spotkałem się z DLNA przy okazji Windows Visty. Vista ma w sobie Windows Media Player, który ma w sobie serwer DLNA, który to próbuje udostępniać multimedia innym komputerom w sieci. Wtedy wydało mi się to mocno bez sensu, myślałem sobie że to kolejny protokół sieciowy, jak by SMB, FTP czy NFS nie wystarczały?

Podstawowa funkcją DLNA jest udostępnianie multimediów. Nudy – bo multimedia to przecież pliki, a pliki mogę udostępniać na bardzo wiele sposobów. Nudy, mimo wszystko celowo kupowałem kino domowe z DLNA, żeby mogło korzystać z plików multimediów, które zgromadziłem na komputerze. Żeby nie trzeba było się nosić z płytkami czy pen-drivem. I to zadziałało od razu. Na komputerze z Windows udostępniłem multimedia i mogłem słuchać mp3 w kinie domowym. Filmy i zdjęcia też.

Ale pojawiły się pewne problemy. Moje kino domowe nie rozpoznaje wszystkich formatów wideo w jakich mógłbym mieć nagrane filmy. Na szczęście chytrzy informatycy potrafią rozwiązać ten problem. Można przecież przekonwertować film na bardziej przyjazny format. Można to zrobić na serwerze DLNA. Czyli, na moim komputerze zainstalowałem serwer DLNA z funkcją transkodowania (WMP11 tego nie potrafi). W kinie domowym mogę wybrać film z komputera i w momencie odtwarzania komputer konwertuje film na format przyjazny dla kina domowego. Zrobiłem Wow!

Ale to nie wszystko, skoro można transkodować media znajdujące się na komputerze w plikach, to przecież można zrobić to samo z filmami z Internetu. Na przykład film leży sobie na YouTube. Na komputerze mam serwer DLNA który pobiera film z YouTuba, konwertuje go na przyjazny format i pozwala na odtwarzania w kinie domowy. Wow^2!

Proste serwery DLNA można zainstalować nawet na telefonie komórkowym. Można było by zrobić na przykład tak: Kamerka wideo z telefonu komórkowego, poprzez protokół UPnP udostępniona jest w kinie domowym. Nie wiem po-co, ale można tak zrobić. Dało by się też zrobić tak, telefon renderuje obraz, który dostarczony jest do telewizora DLNA. Chyba dało by się zrobić w ten sposób przeglądarkę Internetu: na telefonie mamy klawiaturę a wyświetlacz w telewizorze.

Tak mi się wydaje, że są otwarte biblioteki programistyczne dla DLNA. Chętnie bym coś w tym temacie podłubał…

Categories: Zupełnie inne Tags:

Właśnie kupiłem koszulkę

March 2nd, 2011 2 comments

Właśnie kupiłem koszulkę i to wcale nie dla tego że czuję już wiosnę w powietrzu.

W poniedziałek byłem w Złotych Tarasach ale nie kupiłem koszulki. Było parę fajnych, które mi się podobały – ale przelotne zauroczenie nie wystarczyło by pokonać węża drzemiącego w kieszeni moich spodni.

Dziś nie miałem problemu z wydaniem kasy.

W Złotych Terasach, w super sklepach, są super koszulki i to dużo ładniejsze od tej którą ja sobie wybrałem. Są na nich smoki, albo jakieś dziwne głowy, albo jakieś symbole, albo jakieś przedmioty jak winyle czy deskorolki. Ale tak na prawdę, te wyjątkowo ładne wzory wydrukowane na wyjątkowo ładnych koszulka, są wyjątkowo nudne. Jeżeli na koszulce jest jakiś napis, to z całą pewnością ten napis nic nie znaczy, nikogo nie poruszy, nikogo nie obrazi, nikt go nie poprze. Będzie coś w stylu: “jedzenie mięsa”. Jeżeli na koszulce ze sklepu będzie narysowany obrazek, to na pewno będzie piękny acz nudny. Skrajną ekstrawagancją na jaką sobie pozwalają sklepy jest trupia czaszka albo napis “I am bad!”. Tak, jestem zły, słucham głośno muzyki, pod warunkiem że sąsiadów nie ma w domu… Ogólnie nuda.

Na szczęście jest Internet i można w nim kupić to co się chcę. (jeszcze)

Ja kupiłem koszulkę, związaną z pewnym wydarzeniem.

image

Kupiłem koszulkę od faceta ściganego za przestępstwa seksualne. Musiały być to dość poważne przestępstwa, gdyż zorganizowano ekstradycję z Anglii do Szwecji. Tak, chodzi o gwałt. I to nie byle jaki. Niektórzy mówią, że gwałt ten doprowadził do upadku dyktatorów w Afryce.

Tak więc, kupiłem koszulkę od gwałciciela. I to mi się podoba!!!

Categories: Zupełnie inne Tags:

Elektryczna deskorolka – wymiana paska

January 31st, 2011 No comments

Do przenoszenia napędu z silnika na koła w elektrycznej deskorolce może służyć pasek zębaty lub łańcuch. W mojej deskorolce jest pasek. Opiszę jak go wymienić.

Zakup paska. U mnie jest to HTD 450-5m 20. Oznacza to, że pasek ma 450mm długości, zęby na pasku są co 5mm i pasek ma szerokość 20mm. Pasek nie jest typowy, z pewnymi problemami można go kupić na Ebay jakaś firma z Czech, lub w Polskich firmach (n.p.: Haberkorn, CNC Land) za uprzednim zapytaniem. Ja kupiłem na Ebay, za jakieś 60zł.

Aby wymienić pasek w mojej deskorolce trzeba wymienić 3 śrubki. Jeżeli wykręcimy nie te co potrzeba to rozpadnie się nam silnik – ja od tego zacząłem – i trzeba będzie złożyć szczotki. Nie jest to proste, ja męczyłem się kilka godzin przeklinając swoją ciekawość – aż w końcu użyłem gumek recepturek. Wróćmy jednak do wymiany paska.

Odkręcam dużą śrubę mocującą koło:

DSC09016

Zdejmuję koło, schodzi ciężko, pomalutku, trzeba trochę szarpać.

DSC09017

Odkręcam dwie śrubki, mocujące osłonkę. U mnie były to śrubki krzyżakowe, przykręcone z taką siłą, że ich chińskie główki od razu się spiłowały. Tak więc zalecam głęboko wbić dobry śrubokręt, żeby nie pourywać główek.

DSC09019

Zdejmuję stary pasek, czyszczę, nakładam nowy pasek i zakręcam osłonki. Aby naciągnąć pasek na koło, używam sposobu. Zahaczam pasek w jednym miejscu (nitką, lub drucikiem). Pomagając sobie tym haczykiem, nakładam pasek na koło zębate, tylko trochę. Kręcę kołem i nawijam pasek na całość koła. Wyjmuję mój “haczyk” i dociskam koło.

DSC09020

Skręcam.

Gdy już wiedziałem jak, to wymiana paska zajęła mi kilkanaście minut.

Nowy pasek trzyma się świetnie. Niestety rozładowała mi się bateryjka od pilota :)

Categories: Elektryczna deskorolka Tags:

Wyjazd do Rosji, oszczędnie i bez nerwów

January 14th, 2011 No comments

Opiszę, w jaki sposób organizowałem wyjazd do Rosji – chciałem oszczędnie i bez nerwów. Aby się nie denerwować w podróży rezerwowałem wszystko w Polsce. Starałem się też nie dać złupić pośrednikom.

Na koszt mojego wyjazdu do Rosji złożyły się:

  1. ubezpieczenie turystyczne,
  2. wiza,
  3. bilety lotnicze do Rosji,
  4. bilety kolejowe po Rosji,
  5. zakwaterowanie w hotelu,
  6. przejazdy taxi,
  7. bilety do muzeów,
  8. inne.

Ubezpieczenie turystyczne

Ubezpieczenie turystyczne kupiłem na stronie www.inseco.pl. Należy skonsultować się z obsługą, bo wyszukiwarka na stronie, w wynikach wyszukiwania, podaje ubezpieczenie które nie spełniają wymogów do wizy. Koszt ubezpieczenia to jakieś 30zł/tydzień.

Wiza

Aby pojechać do Rosji potrzebna jest wiza. Znam następujące wizy:

  1. turystyczna – około 400zł,
  2. na zaproszenie – około 100zł,
  3. na groby bliskich – za darmo, wymagana jest dobra dokumentacja (ksero) stwierdzająca pokrewieństwo z osobą pochowaną oraz świadectwo pochówku (ksero).

Szczegółowe informacje wizowe dostępne są na stronie Ambasady Rosji w Polsce, koniecznie trzeba tę stronę przeczytać przed wizytą w ambasadzie.

Bilety lotnicze do Rosji

Najtaniej bilety lotnicze do Rosji (Moskwa, Sankt Petersburg) można kupić na stronie www.lot.com. Najlepiej jest zarezerwować lot na kilka miesięcy wcześniej. Najtańsza opcja to bilety bez zwrotu. Wczesna rezerwacja biletów lotniczy ma jeszcze jedną zaletę. Możemy wybrać miejsca w samolocie, tak aby mieć dobry widok podczas startu i lądowania.

Bilety kolejowe po Rosji

Bilety kolejowe po Rosji można zarezerwować w Internecie. Najtaniej jest na stronie www.rzd.ru – jednak tam mogą nie akceptować kart kredytowych nie wydanych w Rosji. Ja kupiłem bilety na stronie www.railwayticket.ru. Nie jest łatwo. Karta kredytowa musi być dodatkowo uwierzytelniona. Dodatkowe uwierzytelnienie polega na tym, że serwis obsługujący płatności Internetowe pobiera z naszej karty drobną kwotę a my musimy podać jako to kwota w rublach. Otrzymamy wtedy hasło które będzie dodatkowo uwierzytelniać płatności naszą kartą.

Po zapłaceniu za rezerwację na stronie www.railwayticket.ru drukujemy potwierdzenie rezerwacji. To potwierdzenie rezerwacji wymieniamy na bilet w kasie na dworcu. Uwaga, przy kasach kolejowych mogą być kolejki, warto więc uzbroić się w cierpliwość i odpowiednio zaplanować czas; polecam zarezerwować sobie 2 godziny czasu na wszelkie wizyty na dworcu kolejowym.

Wbrew obiegowej opinii – bilety kolejowe po Rosji są dość drogie.

Zakwaterowanie w hotelu

Aby zarezerwować hotel możemy skorzystać z serwisu www.booking.com. Wymagana jest karta kredytowa, jednak za hotel płacimy dopiero w hotelu.

Przejazdy taxi

Proponuję korzystać z usług taxi pewnych firm. Na lotniskach i w hotelach są budki sprzedające usługi taxi. Taksówki którymi jeździłem nie miały licznika. Przed wejściem do taksówki pytamy się o cenę przejazdu.

Bilety do muzeów

Bilety do muzeum mają dwie ceny: dla Rosjan i dla cudzoziemców od 3 do 5 razy większą. Będąc w Sankt Petersburgu, bez względu na ceną, trzeba zobaczyć Ermitaż (nie zapominając o 3 piętrze).

Inne sprawy

Restauracje są dość drogie, w sklepach ceny są zbliżone.

Komunikacja publiczna jest tańsza.

Bankomatów jest dużo. Płatność kartami kredytowymi jest mniej popularna niż w Polsce. Warto mieć kilka kart na wypadek awarii bankomatu.

 

Categories: Zupełnie inne Tags: