Home > Zupełnie inne > Właśnie zostałem położną

Właśnie zostałem położną

Właśnie zostałem położną. Moja kotka urodziła zdrowe kocię i pewnie jeszcze coś urodzi. Przydały się te instrukcje o porodzie kotki. Chciałbym tylko dodać uwagę dla innych informatyków którzy też będą asystować przy porodzie kotki. Kotka nie wiedziała, że to poród i pierwsze kocie urodziła w kuwecie – pewnie kotka myślała że musi zrobić dużą kupkę. Pozwoliłem jej na to, bo nie chciałem żeby się stresowała. Natomiast nauczka na przyszłość. Przed kocim porodem lepiej jest usunąć piach z kuwety i włożyć tam gazety. Piasek przykleja się do kocięcia i kotka ma trochę roboty żeby go zlizać. O chyba idzie następne kocię…
Categories: Zupełnie inne Tags:
  1. Paweł Wimmer
    October 23rd, 2008 at 12:11 | #1

    Gdy moja rodziła, leżałem przez kilka godzin na podłodze obok, niemal współprzeżywając bóle porodowe :-)

  2. Antoni Jakubiak
    October 23rd, 2008 at 12:17 | #2

    Paweł Wimmer? Autor kursu języka HTML – od tego zaczynałem moją przygodę z Internetem!!! Gratulacje!!! Twój kurs był dla mnie najważniejszym podręcznikiem. Dzięki stałym aktualizacjom, wciąż do niego zaglądam – szczególnie po CSS.

  3. Paweł Wimmer
    October 23rd, 2008 at 13:53 | #3

    I do tego jeszcze 25 lat doświadczeń z kotami, choć nie mam ich już od kilku lat. Ale sympatia została :-)

  4. matipl
    October 24th, 2008 at 15:12 | #4

    Zastanawiam się czy ta kotka, widziała w ogóle inny świat poza mieszkaniem.
    Przecież u zwierząt poród to coś naturalnego. Miałem 2 kotki rodzące kilkakrotnie i zapewniam oby dwie wiedziały co się dzieje.
    Rozumiem, żeby to jakiś humanista pisał, ale pierwsze słyszę żeby nazywać się kocim położnikiem.

    Jedyne co może człowiek zrobić to nie przeszkadzać zwierzęciu.

  5. Antoni Jakubiak
    October 27th, 2008 at 06:42 | #5

    Kotka przez pół roku mieszkała na wsi. Miała dostęp do sporego podwórka. Jednak zdecydowanie bardziej woli warunki domowe.
    Odnośnie porodu. Nie zgadzam się z Tobą. To tak jak byś mówił, że kobietom też nie jest potrzebna pomoc w czasie porodu bo pochodzimy od małp które same sobie z tym świetnie radzą. Zarówno kotka, małpka i kobieta prawdopodobnie dadzą sobie radę same przy porodzie – jednak prawdopodobieństwo śmierci jest wtedy dużo większe. A tego wolałem uniknąć.

  6. matipl
    October 27th, 2008 at 07:45 | #6

    Jednak zwierzę różni się od człowieka ;)
    Zwierzaki mają instynkt itd., ktoś słoniom, sarną pomaga? Kot, pies to takie samo zwierzę.
    Moje kotki urodziły w sumie ponad 40 kocząt i od początku wiedziały jak sobie radzić, co po wszystkim zjeść itd. Potrzebowały tylko chwili dla siebie.

  1. No trackbacks yet.

Subscribe without commenting