Home > Polityka > Moje nowe rolki, kopciuszek i patenty

Moje nowe rolki, kopciuszek i patenty

Dawno się tak bardzo nie cieszyłem. Kupiłem sobie nowe rolki J. Moi koledzy kupują motocykle czy samochody a ja wybrałem zwykłe niezwykłe roleczki. O takim sprzęcie marzyłem jako licealista i wtedy a nie teraz tak naprawdę był mi potrzebny. I to logo, miałem je na pierwszych rolkach i mam je znów:

Moje nowe rolki mają olbrzymie twarde kółeczka: 90mm. A to oznacza olbrzymią szybkość i komfort jazdy po mieście… Olbrzymie kółka suną szelestnie po asfalcie, jednak prawdziwą radość z ich posiadania odczuwa się na kostce brukowej. Przetestowałem to wczoraj, miodzio J. Kiedy zaczynałem jeździć na rolkach, jakieś kilkanaście lat temu, kółka o rozmiarze 76mm uchodziły za ogromne, a ich posiadacze byli szybcy i wściekli, szczególnie zjeżdżając z Jasnej Góry. Wczoraj rozpędziłem się tylko raz, na ile pozwoliły moje cyfrowe mięśnie, ale i tak poczułem moc 90mm.

Nie planowałem kupować rolek. Nie znam się już na tym. Wczoraj Ola plotkowała z koleżanką a ja włóczyłem się po złotym centrum handlowym. Miałem sobie kupić jakieś nudne rzeczy, jednak omijałem tego typu sklepy. Zajrzałem za to, do sklepu sportowego. Akurat była promocje na bajeranckie rolki. Fajny kształt i bajeranckie zapięcie. Poszukałem mojego rozmiaru – niestety nie było. Był o pół numeru mniejszy i dużo większy. Chyba zawsze tak jest z tymi promocjami… Przymierzyłem oba i oba nie pasowały. Obok były właśnie te rolki – niestety już bez promocji, i bez bajeranckich zapięć i trochę jakby szarawe. Przymierzyłem mój rozmiar. Poczułem że moja noga otoczona jest idealnie dopasowanym elastycznym szkieletem buta. Jednak stwierdziłem, że nie wypada wydawać tyle kasy, tym bardziej, że w ostatnim roku na rolkach jeździłem może ze dwa razy… Podziękowałem, wyszedłem ze sklepu i lecz w pamięci wciąż miałem tę krótką chwilę, gdy na jednej rolce zrobiłem kółeczko wokół sklepowego siedziska. Przeszedłem jeszcze kilka kroków i przypomniało mi się o idealnie dopasowanym bucie… Pomyślałem też, że moja rozrzutna postawa pomoże walczyć z kryzysem. Wróciłem… A dziś zamęczam Was programistów – tym nudnym artykułem. A będzie jeszcze gorzej – bo dziś rozbieram rolki na części i przyglądam się bebechom.

To było doprawy najbardziej wstrząsające przeżycie. Aż mi włosy wyleciały z głowy. Nakleja a na niej 28 numerów informujących mnie o 28 patentach! 28 patentów w bucie z kółkami? Jakie wynalazki mogą zawierać rolki, że trzeba je chronić powagą Amerykańskiego Państwa? Pierwsze moje rolki miałem na sobie kilkanaście lat temu, od tego czasu, uwierzcie mi, ich konstrukcja nie uległa zasadniczym zmianom. Kółka urosły o dwa centymetry dopasowując się do rosnącej liczby brukowanych ścieżek rowerowych. Inne cechy rolek pozostały bez zmiany: miękki but wewnętrzny, sztywny korpus, szyna, 4 kółka, po dwa łożyska 608zz na każde kółko. Co więc Ci amerykanie opatentowali? Sznurowadła? Postanowiłem to sprawdzić. Z pomocą przychodzi mi Google, oto kilka przykładów:

Nie rozumiem, ale może wy to rozumiecie, jak można nazwać hamulec do rolek wynalazkiem? To jest potrzeba chwili, a nie wynalazek. To jest kawałek gumy przymocowany do buta. A kółko do rolek? Jak można opatentować kółko do rolek? Czy stoi za tym zanik moralności, chytrość, skostniała maszyneria biurokratyczna, czy może po prostu brak mózgu?

Z moich nowych rolek cieszę się niezmiernie. Są szybkie, wygodne i mają opatentowane kółka. Jednak martwi mnie coś innego. Za te wszystkie patenty Rollerblade musiał zapłacić. A to znaczy, że płacą za nie klienci. Pamiętam, że na moje pierwsze prawie profesjonalne rolki pracowałem przez miesiąc i nie była to łatwa praca. Mój tata zatrudnił mnie w swoim warsztacie radiowo telewizyjnym, gdzie wykonywałem prace kopciuszka. Rozlutowywałem płytki elektroniczne. Sortowałem oporniki. Zwijałem cewki do przestrajania odbiorników radiowych. Po dziś mam te rolki i mam też te koszmary. Jednak dziś mam bardzo przyjemną pracę, którą bardzo sobie cenie, a wtedy naprawdę sporo się na pracowałem. I nie mogę znieść myśli, że pracowałem na cwaniaków, którzy patentują kółka!!!

Categories: Polityka Tags:
  1. March 22nd, 2009 at 18:49 | #1

    Nie mogłem w to uwierzyć, kiedy zobaczyłem wpis o rolkach na Twoim blogu. Patrz nie jestem osamotniony! ;-) O brachu, musimy się umówić na wyjazd rolkowy. Ja jeżdzę na 88 z ABEC 7 i na razie pasuje. Też Rollerblade. Zależy mi bardziej na zwodach niż szybkości. Może pouczysz kolegę Jacka czegoś ciekawego?!

    Jacek

  2. March 23rd, 2009 at 08:41 | #2

    Bardzo chętnie, jak się ociepli, mniej więcej raz w tygodniu jestem w Warszawie więc dam znać z uprzedzeniem.

  1. March 23rd, 2009 at 10:39 | #1
  2. September 8th, 2010 at 18:03 | #2

Subscribe without commenting