Home > Polityka > Ciasteczko dla PE

Ciasteczko dla PE

Parlament Europejski przegłosował zmiany w regulacjach telekomunikacyjnych które dotyczą między innymi ciasteczek.

Ciasteczka w Internecie, są równie ważne jak te w cukierni. Dzięki ciasteczkom działają takie usługi jak reklamy, zaawansowane statystyki lub zwykłe logowanie się do poczty na stronie WWW. Zastanawiam się więc, co Parlament Europejski ma do tej techniki. Zajrzałem więc do dokumentów źródłowych, które są mętne:

Osoby trzecie mogą chcieć przechowywać informacje na urządzeniach użytkownika lub uzyskiwać dostęp do informacji już przechowywanych z wielu względów, począwszy od uzasadnionych (takich jak niektóre rodzaje cookies), a skończywszy na tych obejmujących nieuzasadnioną ingerencję w sferę prywatną (takich jak oprogramowanie szpiegowskie lub wirusy). Dlatego też ogromne znaczenie ma przekazywanie użytkownikom jasnych i wyczerpujących informacji, gdy podejmują jakiekolwiek działania, które mogłyby skutkować nieuprawnionym przechowywaniem lub dostępem. Metody udostępniania informacji oraz oferowania prawa do odmowy powinny być jak najbardziej przyjazne dla użytkownika. Wyjątki od obowiązku udzielania informacji i oferowania prawa do odmowy powinny być ograniczone do tych sytuacji, w których techniczne przechowywanie lub dostęp jest ściśle konieczny do realizacji zgodnego z prawem celu, jakim jest umożliwienie korzystania z określonej usługi, której abonent lub użytkownik wyraźnie zażądał. W przypadku gdy jest to technicznie możliwe i skuteczne, zgodnie z odpowiednimi przepisami dyrektywy 95/46/WE, użytkownik może wyrazić zgodę na działanie poprzez zastosowanie odpowiednich ustawień w przeglądarce lub innej aplikacji. Egzekwowanie powyższych wymogów powinno stać się skuteczniejsze w drodze przyznania właściwym organom krajowym większych uprawnień.
http://ec.europa.eu/information_society/policy/ecomm/doc/tomorrow/reform/citizens_rights_directive/st03674.pl09.pdf (strona 35)

Cieszę się, że Parlament Europejski uważa ciasteczka za uzasadnione – to dobry znak.

Martwią mnie jednak te metody “oferowania prawa do odmowy”. Teoretycznie każda przeglądarka internetowa ma mechanizm blokowania plików cookies, jednak domyślnie prawie zawsze jest on wyłączony. Dlatego, w kwestii tego zalecenia, najlepiej wypada przeglądarka Konqueror który pyta się o ciasteczka do skutku.

Co będzie jednak, jeżeli rządzący uznają że zabezpieczenia przeglądarek są niewystarczające i to twórcy aplikacji internetowych muszą dostosować się do prawa? Czy wtedy twórcy aplikacji internetowych będą musieli wyświetlić komunikat: “czy akceptujesz pliki cookies?”

Categories: Polityka Tags:
  1. katwer
    March 20th, 2010 at 10:21 | #1

    Jaki świetny pomysł!
    Jeszcze powinniśmy wyświetlać w przejściach między stronami okienko: “czy jesteś pewien, że chce przeładować stronę!”.
    Masakra…

  1. No trackbacks yet.

Subscribe without commenting