Home > Zupełnie inne > Podrobiony A-bike a ZX Spectrum

Podrobiony A-bike a ZX Spectrum

Niedawno kupiłem miniaturowy rowerek – “A-bike” – przynajmniej tak mi się wydawało. Cieszyłem się z zakupu, bo zapłaciłem 3 razy mniej niż w sklepie. Myślałem sobie, nic dziwnego – niechciany prezent. Dziś odkryłem, że jest to podróbka:

Od oryginały różni się brakującą informacją o patentach. Ta informacja o patentach powinna być wydrukowana na ramie. Gdy pierwszy raz oglądałem ten rowerek to zdziwił mnie brak informacji o patentach ale to zignorowałem. Kółka do rolek mają pewnie z 500 patentów, ale może ten rowerek ich nie ma?

Przez długi czas byłem przekonany że jeżdżę na oryginalne. I zaczynałem się nawet złościć na Sir Clive Sinclair, za to że, jak myślałem, wypuściła chłam. Po twórcy prawdziwej legendy, spodziewałem się czegoś więcej. Tymczasem były same problemy:

  1. Z powodu źle założonych opon, urwał się wentyl i musiałem kupić nową dętkę. Nie jest to proste do tak małych kółek. Sprowadziłem z Anglii.
  2. Gdy ustawiałem hamulec, to “w palcach” ukręciła mi się śrubka mocująca linkę.
  3. Dziś ukręcił się prawy pedał. Inni też to raportowali. Trzeba kupić nowy.
  4. Zepsuła się nawet torba. Urwały się plastikowe zaczepy od paska i jeszcze się podziurawiła. A używałem jej tylko raz, dzisiaj, bo urwał mi się pedał.
  5. Pękła też skóra którą obszyte jest siodełko.

Ogólnie, A-Bike jest naprawdę fajny pomysłem. Gratuluję twórcy pierwszego domowego komputera, kolejnego wspaniałego wynalazku. Rowerek ten można w dziesięć sekund rozłożyć i w pięć złożyć. Bez problemy mieści się do bagażnik, ale można było by go też nosić spokojnie w metrze. Ten rowerek jest dla mnie dobry, bo rozwiązuje mój problem z życia. Mogę zaparkować samochód w dobrym miejscu i szybko, 3 razy szybciej niż na piechotę, dotrzeć do pracy.

Niestety, zakupiona przeze mnie podróbka a-bike to chłam.

Nie spodziewałem się że można chcieć podrabiać produkt tak niszowy jak A-bike. Ile w Polsce jest takich rowerków, poza moim, podrobionym? Tymczasem, dla kogoś, podróbka tego skomplikowanego urządzenia mechanicznego, okazała się pomysłem na biznes. Przecież to trzeba zamówić specjalne części z plastiku i aluminium. Skoro tak, to jak bardzo podrabiane są spodnie, buty i inne proste rzeczy? Kupiłem kiedyś obudowę do dysku, prawie jak VAIO, rozleciała się. Teraz kupiłem rozlatujący się prawie A-Bike. Jak często zdarza mi się kupić podróbki, nawet o tym nie wiedząc, a później narzekam że buty Adidasa to już nie to co kiedyś?

 

 

Categories: Zupełnie inne Tags:
  1. September 9th, 2010 at 07:19 | #1

    Może po prostu masz dar rozpoznawania podrobionych rzeczy, jeśli tak bardzo Cię do nich ciągnie ;)

  2. zgr3doo
    October 30th, 2010 at 21:16 | #2

    Moj znajomy mowil mi ze podczas wyprawy do azji byl zaskoczony ze wszystko co tam bylo bylo podrobione snickersy cola doslownie wszystko a oryginalow nie dalo sie tam dostac. Jako anegdotke dodam ze poniewaz lubi sie on wspinac podczas wizyty zauwazyl na koncu plazy kolo hotelu wkturym nocowal skale dosc atrakcyjna wiec stwierdzil ze dla relaksu sobie ja obejrzy gdy do niej dotarl okazalo sie ze byla to plastikowa makieta ustawiona dla dekoracji…

  3. pasat
    August 19th, 2011 at 19:53 | #3

    Po ponad roku od publikacji tego postu miałbym pytanie, czy w związku z rowerem pojawiły się jakieś dalsze problemy? Podróba to podróba, jest jednak faktycznie ZNACZNIE tańsza, a wszystkie kłopoty wymienione powyżej nie dyskfalifikują go chyba zupełnie. Może jednak warto zainwestować mniej i poużerać się z usterkami?

  4. August 29th, 2011 at 19:52 | #4

    @pasat po roku jest tak, że rowerek stoi w koncie i nim nie jeżdżę. Teraz kupiłbym dobrą hulajnogę.

  5. April 6th, 2012 at 09:01 | #5

    Ja też odświeżę temat bo jednak nie jest zbyt popularny :), moja podróbka jest jeszcze gorsza… (pełne koła co powoduje że jazda po kostce bauma jest prawdziwą przygodą) poza tym stale staram się naprawić napęd :)

  1. No trackbacks yet.

Subscribe without commenting