Home > Zupełnie inne > Elektryczna deskorolka – pierwsze wrażenia

Elektryczna deskorolka – pierwsze wrażenia

Żona podarowała mi elektryczną deskorolkę J. I bardzo mi się podoba.

Wczoraj odpakowałem pudełko. Ponad 30 kilo żywej wagi; elektryczna deskorolka na pierwszy rzut oka bardziej przypomina snowboard z kółkami od melex’a. Zupełnie nie przypomina deskorolek, takich jak “chłopaki jeżdżą pod pomnikiem”. I to mnie ucieszyło. Bałem się, że deskorolka to będzie jakaś chińska zabawka – w stylu prezent na komunię. Moja elektryczna deskorolka też jest chińska ale wygląda bardzo solidnie.

Zabrałem ją więc na pierwszą próbę. Jeździłem po ubitym śniegu na drodze dojazdowej do domu, i po błocie pośniegowym na ulicy. Na początku bałem się, że jest coś za wolno. Jechałem 5 kilometrów na godzinę i ani ciut szybciej. Wtedy przypomniałem sobie o przełączniku na pilocie. Wyłączyłem “tryb edukacyjny” i zaliczyłem mocną glebę. Deskorolka dostała kopa i spokojnie się bujnie do 30km/h – tak jak miało być w instrukcji. Ogólnie deskorolka ma trzy tryby pracy: edukacyjny, normalny i zaawansowany. Lubię wrażenia, ale zaawansowany jeszcze jest nie dla mnie.

W każdym bądź razie deskorolka jest mocna i nawet potrafi palić gumy. Dokładnie tak – palić gumy z klasycznym smrodkiem spalonej gumy.

Deskorolka radzi sobie wybornie. I co najciekawsze, wymaga sporo siły do jeżdżenia. Mmm, podobnie jak snowboard. Niby jedziesz z górki, niby masz silnik – ale zmęczenie czuć. Pojeździłem wczoraj z pół godziny, dziś pół godziny i muszę przyznać że czuję zmęczenie fizyczne. Wydawało mi się, że elektryczna deskorolka to będzie zabawka dla leni, jednak pozytywnie się zaskoczyłem. Jak dla mnie jest to sport.

Oczywiście, nie ma co liczyć, że zrobi się ollie na takiej elektrycznej deskorolce. Jest na to zbyt ciężka. Jest też mało zwrotna. Normalny promień skrętu jest mniej więcej taki jak w samochodzie – deskorolka zawróci na rondzie. W pewnym sensie brakowało mi biegu wstecznego. Zasady skręcania są podobne jak na snowboardzie, przenosisz ciężar ciała na palce żeby skręcić do w lewo lub na pięty – żeby skręcić w prawo. Deska trzyma stabilnie kierunek jazdy, nawet na śniegu i lodzie. Jednak ostre zakręcanie będzie wymagało jakiegoś podstępu – jeszcze nie wiem jak to zrobić.

Reasumując. Zalety: duża moc, stabilna jazda. Wady: duży ciężar, słaby promień skrętu. Super zabawka dla dużych chłopców.

Ale najlepsze jest logo: różowy kucyk.

 

 

 

Koniec tej pisaniny. Muszę posprzątać w domu żeby odpracować mój prezent.

Categories: Zupełnie inne Tags:
  1. Paweł
    March 10th, 2011 at 10:16 | #1

    Witaj, zamierzam kupić taką deskorolkę w celu codziennego dojazdu do pracy (mam około 8 km) byłbym Ci bardzo wdzięczny za odpowiedzi:
    - ile ładuje się deskorolka
    - czy jest na tyle lekka, że spokojnie można ją wziąć do autobusu albo metra
    - jak radzi sobie z podjazdami, tzn, czy jest w stanie podjechać pod długą, aczkolwiek nie za bardzo stromą górkę
    pozdrawiam

  2. March 10th, 2011 at 19:32 | #2

    @Paweł . Deskorolka to super pomysł, sam używam jej w tym właśnie celu.

    1. Deskorolka ładuję się od 3-6 godzin. Jest kontrolka która informuje o naładowaniu. Nie ma problemów z przeładowaniem, jeżeli nie odłączymy zasilacza po tym czasie to sam się odłączy i nie będzie ładować deskorolki.
    2. Deskorolka jest pioruńsko ciężka i duża. W dodatku jest źle uchwytna. Nie da się jej zabrać do metra ani do autobusu. Z trudem mieści mi się w bagażniku.
    3. Podjazdy to żaden problem, wjeżdża pod bardzo strome wzniesienia.
    4. 8km to dość dużo. Ja zimą na pełnym akumulatorze jeździłem 10km – mierzone przy użyciu GPSa i aplikacji MyTracks. Wydaje mi się jednak, że da radę. Gdy bateria jest słaba to wyświetla się kontrolka, można wtedy jechać wolniej i zwiększa się zasięg.

    Pozdrawiam,
    Jak byś chciał przetestować, to zapraszam.

  3. Darek
    April 11th, 2011 at 22:37 | #3

    wlasnie kupilem prawie nowa deskorolke
    jest tylko 1 problem prawdopodobnie albo ja jestem za ciezki(90 kg) albo poprzedni wlasciciel zostawil przez zime akumulatory bez ladowania
    prezjechalem 3 km i aku zdechly :(
    mam 2 aku 12v 7Ah i zastanawiam sie jake teraz ewentualnie kupic zeby znowu nie byly jakies zdechle
    ja mam do pracy 3,5 km z czego jakies 100m po nieduza gorke…
    chcialbym zeby chociaz w 2 strony smigala bez problemu
    moze znasz jakis model aku zelowego ktory jest wydajniejszy niz inne?

  4. April 12th, 2011 at 19:03 | #4

    @Darek , Ja ważę 85 kg. U mnie zasięg to około 10km.

    Dla mojej jest to: moc silnika przez napięcie baterii to prąd jaki pobiera silnik: 800W / 36V => 22A. Doliczam do tego jakieś 30% na straty. Mój akumulator ma 10Ah pojemności – czyli na maksa nie można było by jechać dłużej niż pół godziny. Jeżeli maksymalna szybkość to 30km/h – to zasięg przy tej prędkości jazdy wynosi poniżej 15km.

    Przy mniejszej prędkości zasięg będzie większy. Opór powietrza to bardzo istotny czynnik.

  5. Darek
    April 12th, 2011 at 19:11 | #5

    http://e-akumulatory.pl/inkontrahent.php?t=2227&g=109&sklep=5688381e41f342967bb95452b4824455&s=1
    ma zamiar kupic 2 takie akumulatory
    u mnie napiecie jest 24V i 7Ah
    w piatek jade do hurtowni
    jak sie sprawdza to dam znac :)
    cheynie kupilbym jakies mozniejsze Li-Ion ale niestety n igdzi etakich nie widzialem…

  6. April 12th, 2011 at 19:15 | #6

    @Darek LiFePo4. Można je kupić na ebay. Niestety są drogie. Należy tez zwrócić uwagę na maksymalne obciążenie. Przeważnie akumulatory żelowe mogą dać więcej prąd (na sekundę) z tej samej pojemności w Ah.

  1. December 12th, 2010 at 09:12 | #1

Subscribe without commenting