Elektryczna deskorolka – pierwsza krew
Spędziłem dziś prawie godzinę czasu na dworze. W taki mróz jeździłem na elektrycznej deskorolce. I polała się krew… Gdy wróciłem do domu, otworzyłem serek waniliowy i zaciąłem się folią aluminiową z wieczka. Muszę na siebie bardziej uważać!
Poniżej dwa filmiki z mojego treningu.