Home > Zupełnie inne > W pogoni za marzeniami

W pogoni za marzeniami

Marzy mi się prezent na pięćdziesiątkę. Powinien być szybki, i wygodny żebym mógł nim pojechać nad morze i bez bólu pleców stać w korkach. Powinien mieć silnik 12 cylindrów – dla zaspokojenia mojego ego. I powinien mieć turbo a najlepiej 2. Na przykład coś takiego.

Marzenie jest całkiem realne, do pięćdziesiątki jeszcze mi sporo brakuje, ceny W12 pewnie trochę spadną, a ja może znajdę odpowiednio zamęczony egzemplarz.

Gdy byłem mały to marzyło mi się auto zdalnie sterowane, takie z prawdziwego zdarzenia, albo w ogóle jakiekolwiek. Najważniejsze, żeby miało silnik spalinowy, bo tylko takie RC były dość szybkie.

Dziś jestem ojcem, i mogę spełniać swoje dziecięce marzenia. Kupiłem dla synka coś takiego (WL Toys A959) – jutro w końcu Mikołaj:

Trochę więcej niż zabawka, dużo mniej niż modelarstwo. Autko powinno bujać się do 50km/h i ma silnik krokowy do sterowania kątem skrętu kół. Całkiem nieźle driftuje.

Długo szukałem autka na Allegro, jednak w końcu kupiłem w sklepie on-line. Zaważyłem, że prawie w ogóle nie ma autek z napędem spalinowym. W kategorii modelarstwo tylko 10% autek jest z silnikiem spalinowym; od 800zł jest więcej, ale wciąż to tylko 30%. Jednak do 400zł nie ma żadnego autka spalinowego w ofercie.

Kiedyś autka spalinowe RC rządziły. Były marzeniem moim i pewnie wielu innych chłopców. Wtedy, silniki elektryczne – baterie, nie miały żadnych szans. Dziś, zdesperowany tatuś, może kupić autko RC, które po wyjęciu z pudełka bujnie się do 160km/h. Autko będzie przy tym wodo odporne, być może dużo trwalsze i na pewno prostsze w obsłudze niż silnik spalinowy. Po co więc, tatuś, miałby kupować zabawki z kłopotliwym silnikiem spalinowym…

Zastanawiam się, kiedy elektryczne auta zmienią motoryzacje? Być może, moje marzenie o 12 cylindrach, dwóch turbinach i 5 sekundach do setki nie będzie miało żadnego sensu.

 

 

 

 

Categories: Zupełnie inne Tags:
  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.

Subscribe without commenting